Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hejting. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hejting. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 11 maja 2015
sobota, 16 listopada 2013
Brzydzę się patriotów
Był taki czas, kiedy uważałem się za patriotę. Jeśli chodzi
o mój stosunek do kraju wiele się nie zmieniło. Kocham to miejsce, uważam że
jako naród mamy się czym chwalić i że wszystko naprawdę rozwija się ku
lepszemu. Nie zamierzam uciekać za granicę, chcę tu zostać i próbować uczynić
Polskę miejscem lepszym, choćby i w najmniejszej skali, zaczynającej się od
prostego życiowego przykazania „nie bądź chujem”.
piątek, 25 października 2013
niedziela, 23 grudnia 2012
Moja wojna poczto-polska
O tym, że Poczta
Polska bywa kłopotliwą instytucją, słyszał chyba każdy. Osobiście miałem to
szczęście, że nie miałem z nimi nigdy większych problemów. Do czasu.
sobota, 8 grudnia 2012
Ciągniki i buraki
Od trzech dni, w okolicach godzin popołudniowych, otrzymuję
darmową porcję specjalnych atrakcji. Połyskujący lakier, warkot potężnego
silnika oraz majestat kilkudziesięciu nowoczesnych maszyn – uwaga, mieszczuchy,
przybywają twardziele z dziczy!
niedziela, 4 listopada 2012
Krucjata helołinowa
Środa wieczór, idę sobie przez miasto, dookoła mnie gromady
poprzebieranych dzieciaków przekrzykują się i chwalą zdobyczami. Miły widok.
Dopóki jakiś moher nie zaczyna się na nich drzeć: „Kto to widział, żeby o tej
porze dzieci same po ulicach biegały, a wasi rodzice to wiedzą, że tu
jesteście? Wynocha a nie ludzi straszycie!” Prywatna armia Rydzyka i spółki
wiecznie na straży. A Kościół od wieków ewidentnie nie potrafi nauczyć się, że
nie warto rozpoczynać krucjat, których nie da się wygrać.
niedziela, 23 września 2012
O bitej śmietanie
Nie lubię księży. Większość, których miałem okazję poznać, z
wzorem do naśladowania mieli tyle wspólnego, co pan Mirek żulący pod sklepem.
Ale zdarzyło się też kilku, którzy faktycznie okazali się właściwymi ludźmi na
właściwym miejscu. Mogłem się z nimi nie zgadzać w kwestiach wyznaniowych, a i
tak zasłużyli sobie na mój szacunek. I sprawili, że choć nadal na Kościół
jestem cięty, a wszelkie okazje do wytknięcia duchownym ich hipokryzji
skrzętnie wykorzystuje, to unikam generalizowania i najeżdżania dla samego
faktu najeżdżania. A właśnie o tym będzie dzisiejszy wpis.
niedziela, 9 września 2012
Haczetki, Marvel i powrót do PRL-u
Kilka tygodni temu polską scenę komiksową zelektryzowała
wieść – Marvel wraca do kiosków i robi to w wielkim stylu. Wydawnictwo Hachette
podjęło się wydania w naszym kraju kolekcji najlepszych komiksów, jakie wyszły
spod szyldu Domu Pomysłów w ciągu ostatnich trzydziestu lat. Ładne wydanie,
znośna cena (40 zł za album w twardej oprawie to jak na warunki rynkowe
naprawdę niewielka cena), a dobór pozycji imponujący – samym Planet Hulkiem, który jest jednym z
najlepszych fantasy jakie czytałem, i to nie tylko wśród komiksów, już mnie
kupili. A to był raptem wierzchołek góry lodowej pełnej świetnych historii. Ale
jak się szybko okazało, nie jest tak różowo, jak można by chcieć.
czwartek, 9 sierpnia 2012
Powrót do domu
No, ludzie, stało się założyłem bloga. Zamiar chodził mi po
głowie od dawna, lecz brakowało czasu i jakiegoś ładnego tematu na start. Czas
się znalazł wraz z rozpoczęciem wakacji. A temat? W tym roku po raz pierwszy
odwiedziłem Woodstock. Wygórowane oczekiwania rzeczywistość z łatwością przerosła
– tutaj naprawdę pasuje klisza, że tego nie da się po prostu opisać i to trzeba
przeżyć. Hejterom, którzy krytykują festiwal, mimo że w życiu na nim nie byli,
mam do powiedzenia jedno – gówno widzieliście, gówno wiecie i nie wypowiadajcie
się na temat, o którym tak naprawdę nie macie jakiegokolwiek pojęcia.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


