piątek, 25 października 2013

Femcuszki


Jestem kobietą, nie potrafię myśleć samodzielnie i chwalę się tym na swojej tablicy

Jak co dzień beztrosko marnuje sobie godziny młodości siedząc na fejsie, aż zauważam, że liczba wrzucanych z dupy na własny profil serduszek u znajomych znacznie przekracza standardową normę. Albo jakaś dziwna choroba skutkująca samouwielbieniem, albo coś znacznie gorszego – femcuszek.

Szto to je femcuszek? Rozsyłany w wiadomościach prywatnych łańcuszek szczęścia mający kilka cech szczególnych:
  1. Trafia tylko do kobiet
  2. Pod ŻADNYM pozorem nie może go zobaczyć ŻADEN facet!!!!!!!111jedenjeden
  3. Jest absolutnie idiotyczny
Pierwszy femcuch jaki kojarzę robił szał trzy lata temu, choć pewnie w rzeczywistości było tego więcej i wcześniej. Wiadomość szła tak:

Pamiętaj, nie odpowiadaj na tą wiadomość, tylko ustaw w profilujeden z poniższych kodów, następnie skopiuj tą wiadomość w całości i wyślij jako nową do wszystkich swoich znajomych płci
żeńskiej.

Tequila: jestem singlem
Jack Daniels: to skomplikowane
Rum: wolę kobiety
Champagne: zaręczona
Red Bull: w związku
Beer: w związku małżeńskim
Vodka: jestem tą "drugą"
Sprite: nie mogę znaleźć tego właściwego
Liquor: chciałabym być singlem
Gin: chcę wyjść za mąż

Skomplikowany Jack Daniels


Efekt był taki, że tablice zasypało tequilami, red bullami i innymi sprajtami. Naprawdę nie ogarniam, co fajnego jest w pisaniu rzeczy, które ma się obok podane na talerzu w profilu, a jak nie ma, to po kij nagle je pisać? Jakieś kompleksy trzeba wyleczyć, tworząc superwielkie tajemnice przed facetami? Tak wielkie, że ich rozwiązanie średnio ogarniętej osobie zajmuje minutę na googlach…
Ale to je nic. To jeszcze zwykła głupota. Mózg się rozjebuje, kiedy w całość wchodzi IDEOLOGIA:

Drogie panie i panienki, znowu nadszedl czas aby wzbudzac swiadomosc o raku piersi. Pamietamy akcje z wczesniejszych lat, kiedy pisalysmy na tablicy kolor biustonosza, czy tez o miejcscu, gdzie zwykle kladziemy w domu swoje torebki. W tym roku robimy cos innego. Na tablicy podajemy w cyfrach rozmiar swoich butow i dalej piszemy ”cm” po czym dodajemy czas, jaki nam zajmuje zrobienie wlosow/fryzury. Pamietajmy, ze w latach ubieglych w akcji wzielo tak wiele kobiet, ze nawet w dziennikach telewizyjnych, radiowych i prasie o tym mowiono. Ponawiajmy wpis na tablicy, aby przypomniec wszystkim, dlaczego to robimy. Nie tlumaczmy zadnemu mezczyznie, co nasz wpis oznacza. Niech sie sami domyslaja. Skopiuj te wiadomosc i wklej do skrzynek wszystkich swoich kolezanek/przyjaciolek. Zrobmy akcje wieksza, niz ubiegloroczna. Ja zrobilam swoje… teraz kolej na Ciebie! Do dziela … i pozwolmy sobie wywolac ponownie ciekawosc panow i ich domysly!

No bo przecież najlepszy sposób na poszerzanie świadomości o raku piersi to napisanie dwuznacznego posta wzbudzającego ciekawość (to akurat faktycznie ma sens) i odmawianiu jakichkolwiek wyjaśnień, kiedy już się tym kogoś zainteresowało (tutaj niestety okazuje się, żem zbyt prosty człek, by zrozumieć doskonałość tego planu).

To ja też przyczynię się do poszerzania świadomości, a co!
No i dochodzimy do dzisiejszej gwiazdy, czyli serduszek. Szczerze mówiąc, pierwszy raz miałem problem ze znalezieniem odpowiedzi na guglach, bo po wpisaniu frazy… znajdowałem wyjaśnienie niemal identycznej akcji sprzed dwóch lat:


Napisz serce (♥) na mojej tablicy (bez żadnego komentarza) i wyślij to wszystkim dziewczynom .. ale nie dla chłopaków. Ten chłopak który zapyta dlaczego masz tak dużo serduszek .. często odwiedza twój profil.­ ­

Szatańskość i genialność tego mrocznego planu sprawia, że mam ochotę zwinąć się w kłębek i zawyć do księżyca. Zamiast tego jednak dzielnie kontynuowałem poszukiwania i w końcu, dzięki bohaterskiej pomocy Rudej (którą chyba właśnie wydałem na pastwę zwolenniczek femcuszków. Um… ups?), zagadka została rozwiązana!

Cześć Kobietko! [;-)]Umieść serce na swojej tablicy ogłoszeń, bez żadnego komentarza, tylko serce. Wyślij tę wiadomość do swoich koleżanek, tylko do kobiet! Następnie wklej serce na tablicy osoby,od której otrzymałaś tę wiadomość. Jeśli ktoś zapyta, dlaczego masz tyle serduszek na tablicy ogłoszeń - nie odpowiadaj. Robimy to, bo to tydzień badań nad rakiem piersi. Mały gest (żeńskiej) solidarności. Serce zrobisz < 3 bez spacji. W imieniu wszystkich kobiet, dzięki!

Ostatnim razem przynajmniej udawano, że chodzi o wzbudzanie świadomości. Teraz… teraz wytłumaczenie brzmi „bo to tydzień badań nad rakiem piersi”. No tak. To wszystko wyjaśnia… Prawda? No bo po co napisać, że jest coś takiego, uświadomić… lepiej siedzieć cicho, nawet jak ktoś zapyta. Full konspira. To ma sens. Tyle dobrego, że faktycznie jest coś takiego jak ten tydzień badań nad rakiem piersi. Yup, sprawdziłem, ciekawe ile z osób bezmyślnie wklejających serduszka zrobiło to samo. A, no i zwróćcie uwagę na zwrot „tablica ogłoszeń”. Perełka.
Za każdym razem, jak widzę znajomą biorącą udział w femcuszkach, to mam wrażenie jakby wrzuciła na swoją tablicę zdanie „Jestem kobietą, nie potrafię myśleć samodzielnie i chwalę się tym na swojej tablicy”. Jeśli jesteś taką osobą – przestań. Nie pomagasz tym nikomu. Nie robisz konspiry przed facetami, bo oni to po prostu sobie sprawdzą. Ewentualnie będą to mieć gdzieś.  Ośmieszasz się. Lepiej wrzuć zdjęcie kolejnego kotka ze schroniska szukającego domu albo dziecka czekającego na 1% podatku. Też tym nikomu nie pomożesz, ale przynajmniej nie wyjdziesz na głupka. Aż tak bardzo.

A tym tekstem przyczyniłem się bardziej do „poszerzania świadomości” o raku piersi niż wy waszym milionem serduszek. Bo. Ja. O. Tym. Napisałem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz