Był taki czas, kiedy uważałem się za patriotę. Jeśli chodzi
o mój stosunek do kraju wiele się nie zmieniło. Kocham to miejsce, uważam że
jako naród mamy się czym chwalić i że wszystko naprawdę rozwija się ku
lepszemu. Nie zamierzam uciekać za granicę, chcę tu zostać i próbować uczynić
Polskę miejscem lepszym, choćby i w najmniejszej skali, zaczynającej się od
prostego życiowego przykazania „nie bądź chujem”.
sobota, 16 listopada 2013
piątek, 25 października 2013
wtorek, 8 października 2013
Jak w dwa dni podbić księżyc
![]() |
| Good Enough, czyli substytut Husara |
Wyobraź sobie, że decydujesz się zrobić coś zajebistego.
Dołączasz do koła
naukowego, razem z dwoma innymi kołami przez kilka miesięcy szykujecie projekt
robota. Takiego, co to z
łatwością zdoła poruszać się po powierzchni pozaziemskiej. Projekt zgłaszacie
do prestiżowego konkursu organizowanego przez NASA i udaje wam się
zakwalifikować do wielkiego finału. Przez kilka miesięcy dopracowujecie Husara, modyfikujecie, ulepszacie. W końcu ruszacie na konkurs. I wszystko się sypie.
środa, 18 września 2013
Praca kształci
Po dwóch miesiącach pracy fizycznej w średniej wielkości
zakładzie produkcyjnym dowiedziałem się wielu interesujących rzeczy. Oto one:
środa, 4 września 2013
O piersiach profesjonalnie
Jednym z lepszych pomysłów, jakie
zrealizowaliśmy na tegorocznym Woodstocku, było przekwalifikowanie się na
profesjonalnych oceniaczy piersi. Zawodowa tabliczka, ruchliwa ulica, setki
zainteresowanych przedstawicielek płci piersiastej – żyć nie umierać.
Przynajmniej mogłoby się tak wydawać, bo w rzeczywistości, jak każda praca,
zwłaszcza w sekcji socjalnej, również i ta miała kilka mniej przyjemnych
momentów, z którymi, jak na profesjonalistów przystało, trzeba było się
mierzyć.
niedziela, 11 sierpnia 2013
Amerykański sen
Wstaję razem ze słońcem koło piątej nad ranem. Dobudzam
się kawą i prysznicem, na szybko zjem kanapkę i ruszam rowerkiem do pracy. Pies
uwielbia towarzyszyć mi w wycieczkach rowerowych i zamknięta brama nie stanowi
dla niej większej przeszkody, więc z bólem serca muszę zamykać ją w kojcu.
Powietrze jest orzeźwiająco chłodne, tu i ówdzie na polach można jeszcze
zobaczyć chmury porannej mgły.
piątek, 14 czerwca 2013
Modlitwa za zmarłych w teatrze, którego Nie ma
Yup, znowu się odchamiałem na przedstawieniu teatralnym. Tym
razem byłem na premierze „Modlitwy dla Zmarłych” teatru „Nie ma”. Już jako
poważny, profesjonalny widz, no bo trzeci raz na spektaklu, to już znaczy, żem
krytyk!
Subskrybuj:
Posty (Atom)




